Wizerunek polityka – Wizerunek medialny w polityce
Obserwując scenę polityczną w naszym kraju (zapewne, to nie jest odosobniony przypadek) bez wysiłku można zdać sobie sprawę, że jest to pewien teatr, który serwowany jest poprzez media, głównie telewizję. Jeśli jest teatr, to muszą być też aktorzy. Aktorzy na deskach występują już od lat, są to te same osoby, ale zdarza im się zmieniać partie i stronnictwa. Najważniejsze, to być zawsze u władzy, a żeby tego dokonać, to trzeba przekonać ludzi, aby odpowiednio głosowali. Sztaby specjalistów, spin doktorów, PRowców wytężają umysły, by opracować strategię, w której kluczem jest wizerunek polityka, jaki pojawia się w mediach. Wizerunek musi trafiać w gusta danego elektoratu. Dla przykładu: fachowość, przedsiębiorczość, tolerancja, nowoczesność, przyjemny obraz – to cechy Platformy Obywatelskiej. Elektoratem jest klasa średnia, ludzie wykształceni, przedsiębiorcy, studenci, nowoczesna proeuropejska młodzież itp. Dla kontrast mamy cechy PISu: bezpardonowość, agresywny i ostry język, obrona niepodległości, walka z wrogami wewnętrznymi i zewnętrznymi narodu, rozliczanie przeszłości, nietolerancja wobec homoseksualizmu i narkotyków, konserwatywne poglądy, współczucie i zrozumienie dla nizin społecznych, religijność. Ten przekaz ma trafiać do elektoratu, który jest rozczarowany przemianami po 89 roku, ludzi na marginesie życia, ludzi sfrustrowanych, szukających winnych tej sytuacji ale też dla tradycjonalistów, ludzi o silnym poczuciu przynależności narodowej. To skonsolidowany elektorat, poddaje się manipulacji z taką łatwością jak elektorat PO, także dlatego, że ci ludzie stracili cierpliwość, nie potrafią się zdystansować, spojrzeć obiektywnie, za dużo w tym emocji, emocji negatywnych, które muszą znaleźć ujście.
Sztaby specjalistów pracują zatem nad konkretnymi osobami, które zostały wewnątrz partii wskazane do występowania w mediach. Wizerunek i wypowiedzi są wystudiowane, wyreżyserowane. Mowa ciała, riposty, żarty, ubiór, fryzura. Politycy reprezentujący partię w mediach są szkoleni na okoliczność spontanicznych wywiadów, wystąpień i sporów z adwersarzami, by za pomocą różnych technik być w dyskusji górą.
Stonowany wizerunek i wypowiedzi jednych przeciwko emocjonalnym i nieraz histerycznym wystąpieniom drugich. Nie ma tym, jednak nic z naturalności, czy przypadku. To modelowe zachowania mające ukryć brak treści pod formą.
Wizerunek polityka jest tworzony dla zręcznego manipulowania opinią społeczną. Polityk ma wzbudzać zaufanie lub pobudzać ludzi do identyfikowania się z nim, prowokować do sprzeciwu w słusznej (wskazanej) sprawie.
Wilk występuje w owczej skórze, a owca nieraz udaje wilka (z tym, ze owieczek na scenie politycznej raczej nie ma). Kto obserwuje scenę polityczną na przestrzeni lat, zauważy, że pewne osoby złagodziły swój wizerunek, jak np. Leszek Miller, inne natomiast go zaostrzyły np. Stefan Niesiołowski.
Fenomenem jest kariera polityczna Andrzeja Leppera i jego ludzi. Człowiek, który w latach 90tych w kufajce i gumowcach organizował blokady dróg i oblewanie gnojówką przeszedł metamorfozę w momencie dostania się na polityczne salony. Chłopski ubiór zamienił na drogie buty i garnitury, na twarzy pojawiła się charakterystyczna opalenizna a w ustach okrągłe dyplomatyczne zwroty i sztuczki używane w konwersacji. Za tym wizerunkiem stał Piotr Tymochowicz, który wziął Leppera “na warsztat” i nauczył jak za pomocą wyglądu, zachowania i słów uwieść ludzi. Zabieg udał się częściowo, z przewodniczącego Samoobrony wychodził czasem prosty chłop, a ładna fryzura nie mogła odciągnąć wzroku od chytrych oczu Leppera, które nie wzbudzały zaufania. Nie zawsze potrafił zapanować nad naturą i ugryźć się w język, nie zawsze przekonywał wystudiowanymi gestami rąk, czy układem ciała. Jego podwładni też nie mieli łatwego życia w mediach, gdyż w ich przypadku szkolenia nie były aż tak intensywne, więc i w rezultacie mieliśmy nie najszczęśliwsze wypowiedzi Renaty Beger, skandale seksualne Łyżwińskiego, czy inne mniejsze i większe wpadki drużyny Leppera. Samoobrona była przykładem na to , że warto mocno pracować na wizerunkiem, inaczej można wypaść z gry.
Pozostali aktorzy mają to tak opanowane, że nawet afery, czy kompromitacje nie są w stanie skazać ich na wieczne wygnanie ze świata polityki. Społeczeństwo jest podatne na manipulację i ma krótką pamięć wiec zwykle po kilku latach osoby, które odchodziły w niesławie, wracają z banicji i pokazują się w TV, w innych mediach, by przy najbliższych wyborach pojawić się na listach wyborczych, a niebawem w parlamencie i w ministerstwach.
Będąc u steru władzy polityk, czy też partia, unika zdecydowanych działań, reform, zwrotów w kursie politycznym, czy kontrowersyjnych propozycji ustaw. Sztuką jest trwanie u władzy, mówienie o poprawie sytuacji o reformach i mydlenie właśnie za pomocą swojego wizerunku oczu wyborców, by nie zostać rozliczonym z pracy jaką się wykonuje. Polityk jest gościem programów, które mają pokazać jego sympatyczną, ludzką twarz. Specjalne wywiady w czasopismach ukazują go na łonie rodziny, jako troskliwego ojca, oddanego męża i wzorowego obywatela. Takie zabiegi mają przybliżyć nam daną osobę, dać jej kredyt zaufania, zwiększyć dozę wyrozumiałości dla jej poczynań.
Są to ewidentne zdobycze socjotechniki, a społeczeństwo ogłupione jakością przekazu, jaki jest nadawany szeroką falą z telewizorów “kupuje” bez mrugnięcia okiem taką prawdę jaka jest mu serwowana. Polityk, szczególnie w trakcie kampanii wyborczej jest towarem, który ma zostać dobrze sprzedany. Scena polityczna to znowu rynek, wraz z jego prawami, z konkurencja, koniunkturą, hossami i bessami. To wszystko sprawia, że Marketing Polityczny odgrywa tak znaczną rolę w dzisiejszej polityce, a na wizerunek polityka składa się:
- w 55% jego wygląd i zachowanie,
- w 38% sposób mówienia,
- tylko w 7% treść wypowiedzi.
Jak widać, treści są marginalną sprawą, z tego powodu tak trudno wyłapać z politycznej nowomowy właściwy i konkretny sens. Zwykle są to frazesy, utarte schematy, emfenizmy lub zdania tak skonstruowane, że przeciętny człowiek nie jest w stanie zrozumieć większości słów. Może jedynie uznać, że to widocznie coś mądrego, coś co go przerasta. W takim przeświadczeniu uznaje polityka za osobę na właściwym miejscu i oddaje na niego głos. Towar został kupiony.